Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W Muzeum w Tomaszowie są pamiątki po wyklętym pochodzącym z Tomaszowa [ZDJĘCIA]

bead
Lato 1944 r. Żołnierze 25 pp AK. Stoją od lewej: podporucznik Tadeusz Bartosiak ps. „Tadeusz” (od 1945 r. „Wilk”), Stefania Firkowska ps. „Felek”/„Feluś” i osoba nieznana.
1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W Muzeum w Tomaszowie są pamiątki po Tadeuszu Bartosiaku ps. „Wilk” - pochodzącym z Tomaszowa żołnierzu Armii Krajowej i Konspiracyjnego Wojska Polskiego - kożuch z baraniej skóry i pamiętnik.

Tadeusz Bartosiak urodził się 23 października 1919 r. w Kaczce (dziś część Tomaszowa Mazowieckiego). Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie zaangażował się w konspirację. Po przeszkoleniu dywersyjnym, w stopniu sierżanta Armii Krajowej, został zastępcą dowódcy w oddziałach partyzanckich „Wicher” i „Burza”, a czasowo dowódcą oddziału „Grom”. Dowodził także oddziałem „Błyskawica”. Uczestniczył w walkach 25 pułku piechoty AK, używał wówczas pseudonimu „Tadeusz”. W lutym 1945 r. pojawił się w Tomaszowie, ale wkrótce dowiedział się od rodziny, że nowe władze już go szukają. Postanowił dołączyć do pozostających w lasach partyzantów AK. Po ponownym sformowaniu oddziału Stanisława Karlińskiego „Burzy” (Ruch Samoobrony Armii Krajowej i Narodu), Bartosiak w porozumieniu z nim odtworzył oddział partyzancki na wschód od Pilicy. Aktywność oddziału polegała głównie na atakowaniu posterunków Milicji Obywatelskiej, niszczeniu dokumentacji, zabieraniu broni i uprowadzaniu milicjantów (co było „przykrywką” dla powrotu do lasu służących w MO partyzantów).

Przed Wielkanocą 1946 r. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa uprowadzili, a następnie zamordowali narzeczoną Tadeusza - 21-letnią Stefanię Firkowską ps. „Feluś”. Jej grobu do dziś nie odnaleziono. „Wilk” został wkrótce aresztowany, udało mu się jednak zbiec z aresztu i przedostać do partyzantki Konspiracyjnego Wojska Polskiego.
Tadeusz Bartosiak zginął 10 stycznia 1947 r. na Majowej Górze w Przedborzu, podczas obławy zorganizowanej przez Urząd Bezpieczeństwa i Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej. Nie wiadomo, gdzie pochowano „Wilka”. Natomiast jeden z uczestniczących w obławie członków ORMO zabrał jego kożuch i nosił go jeszcze w latach 70. XX w., chwaląc się, że „zdobył go po bandycie”. Po latach rodzina nieżyjącego już ormowca zwróciła kożuch krewnym T. Bartosiaka, którzy z kolei r. przekazali go do tomaszowskiego Muzeum.

Drugi obiekt związany z „Wilkiem” to pamiętnik z lat 1942-1943. Jest to typowy pamiętnik popularny kilkadziesiąt lat temu zwłaszcza wśród młodzieży, niewielkiego formatu (8,5 x 14,5 cm), w okładce z tek. Większość kartek pozostała pusta, na kilku znalazły się pamiątkowe wpisy, na jednej rysunek wykonany ołówkiem, przedstawiający żaglówkę na jeziorze.

Przedstawione pamiątki przekazali do Muzeum w 2017 r. mieszkający w Tomaszowie krewni Tadeusza Bartosiaka - Barbara Gajewska i Adam Bartosiak.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie