18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wczoraj i dziś: Pomnik Kościuszki na pociechę [STARE ZDJĘCIA TOMASZOWA]

Joanna Dębiec
Zamiast pomnika potrzebny jest chleb nędzarzom - mówili jedni. Pomnik bohatera podniesie ich ze zwątpienia - mówili drudzy. I Kościuszko stanął na rynku św. Józefa

Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki, otaczał blaskiem potęgi i chwały, coś ją osłaniał tarczą swej opieki od nieszczęść, które przygnębić ją miały! Przed Twe ołtarze zanosim błaganie: Ojczyznę wolną pobłogosław Panie! -tak śpiewali tomaszowianie podczas pewnego jesiennego wieczoru w teatrze "Modern", czyli obecnym kinie Włókniarz. Była niedziela, 14 października 1917 roku. Niedziela pełna wzniosłych, patriotycznych uczuć oraz nadziei na niepodległość. Właśnie wtedy odsłonięto popiersie gen. Tadeusza Kościuszki. Na pomnik, który do dziś stoi w sercu miasta, trzeba było poczekać jeszcze rok.

Głód, bezrobocie, choroby...
Nim doszło do zorganizowania "Wieczoru Kościuszkowskiego" w teatrze "Modern", tomaszowianie wiele się nacierpieli. Pierwsza wojna dotkliwie ich doświadczyła. Zaborcy, jak pisał regionalista Włodzimierz Rudź w książce pt. "Tomaszów Mazowiecki i okolice", swe rządy zaczęli od demontażu urządzeń fabrycznych i ogołocenia miasta z zapasów surowców i gotowych towarów. Długotrwałe bitwy w sąsiedztwie Tomaszowa zrujnowały wsie i pozbawiły je zapasów żywności. Zapanował głód i bezrobocie, a wiele tysięcy ofiar pochłonęły choroby, takie jak tyfus plamisty i czerwonka. Nędza nie ominęła najmłodszych. Po Tomaszowie, w poszukiwaniu jedzenia, wałęsały się grupki wygłodniałych dzieci… Ich skromnym marzeniem była wodnista zupa z kawałkiem chleba.

Mimo tej dramatycznej sytuacji, tomaszowianie nie poddawali się. Przykładem tego są ich starania o rozwój oświaty, wstępowanie młodych do Legionów Polskich oraz chęć oddania hołdu Tadeuszowi Kościuszce, naczelnikowi powstania w 1794 roku. Okazją była przypadająca na październik 1917 roku setna rocznica jego śmierci.

Tomaszów bohaterowi narodowemu
Z inicjatywą postawienia w Tomaszowie pomnika Kościuszki, wyszła Łódzka Okręgowa Rada Opiekuńcza. Było to 6 września 1917 roku.Nad Wolbórką szybko zawiązał się Komitet Obchodu Kościuszkowskiego, w którego skład weszli: ks. Józef Zalewski jako przewodniczący, sekretarz Henryk Lesser, ks. Jan Krajewski, ks. J. Trzepałko, dr Stanisław Narewski, Edmund Starowicz, F. Kolasiński i J. Magiera.

Przeczytaj także:Warszawska Bornsteinów, czyli fabrykanci w Tomaszowie

Zapaleńcy już na 23 września zwołali wiec w siedzibie Straży Ogniowej dla Polaków z Tomaszowa, w celu przedstawienia im pomysłu wzniesienia pomnika. Poparła go zdecydowana większość mieszkańców, która gotowa była nawet w tym trudnym czasie wesprzeć go finansowo. Jak czytamy w publikacji z 1918 roku pt. "Tomaszów bohaterowi narodowemu", nie zabrakło jednak głosów, że "zamiast pomnika potrzebny jest nędzarzom tomaszowskim chleb". Ostatecznie postanowiono pomnik postawić, a składki zbierać wśród zamożniejszych. Zbiórka na pomnik odbyła się 15 października. Kwestowano na ulicach i w domach. Młodzież sprzedawała też znaczki pamiątkowe obchodów kościuszkowskich.

WIĘCEJ NA KOLEJNEJ STRONIE

Dzień wcześniej, w niedzielę, odbył się zaś pochód narodowy, w którym uczestniczyły setki tomaszowian. Szli z kościoła św. Antoniego na rynek św. Józefa (dziś plac Kościuszki), ulicą Kaliską (Piłsudskiego) i znów przez rynek św. Józefa. Zatrzymali się w miejscu, gdzie zaplanowano postawić pomnik i tam wkopano kamień z datami 15.X.17 -3.V.18, sugerujący, że powstanie on w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W pochodzie razem maszerowali katolicy, ewangelicy i żydzi, mieszczanie z chłopami, robotnicy z urzędnikami.

O godz. 15 w siedzibie Straży Ogniowej doktor Stanisław Narewski wygłosił dla włościan wykład pt. "Tadeusz Kościuszko i Wojciech Głowacki". Niestety chłopów przyszło...dziesięciu. Dwie godziny później frekwencja była wyższa. Dla tomaszowian referat pt. "Kościuszko i odradzająca się ojczyzna" przygotował ks. Zalewski. Wstęp był bezpłatny.

Wieczory Kościuszkowskie
Zapłacić trzeba było zaś za występy muzyczne w teatrze "Modern", które odbywały się później pod nazwą "Wieczór Kościuszkowski". Według oryginalnego programu, znajdującego się w zbiorach Jerzego Pawlika, uroczystość ta zaczęła się od "odsłonięcia biustu" i odśpiewania przez publiczność wspomnianej już pieśni pt. "Boże coś Polskę". Potem przemawiał doktor Stanisław Narewski i śpiewał chór kościelny katolicki pod dyrekcją F. Kolasińskiego. Zaplanowano też odśpiewanie: pieśni legionów "Jeszcze Polska nie zginęła", poloneza "Na wielką rocznicę", marsza "Do broni ludy", pieśni "Warszawianka", "Jak to na wojence ładnie" czy marsza pierwszej kadrowej "Raduje się serce". Nad sceną wisiało popiersie Kościuszki.
W dalszej części programu pan Leopold Mitman zagrał na fortepianie preludium i mazurek Fryderyka Szopena. Wieczór uświetnił również występ chóru ewangelickiego pod dyrekcją Bertholda, śpiew panny Rudzkiej (pieśni "Orzeł biały" i "Po cóż kochać") oraz występ Bronisława Mitmana, który grał nokturn Szopena i mazurek Wieniawskiego na skrzypcach z akompaniamentem fortepianu. Na koniec publiczności zaprezentowała się orkiestra amatorska, odgrywając pieśń patriotyczną "Kwiaty polskie".

Uroczystości ku pamięci Kościuszki zorganizowano też w poniedziałek. Nabożeństwo z przemówieniami odprawiano zarówno w kościele katolickim, jak i ewangelickim oraz żydowskim domu modlitwy. Przez dwa dni na ulicach miasta można było zobaczyć młodych ludzi w strojach ludowych, a domy i balkony były pięknie przystrojone.

Zrobił wrażenie na Niemcach
Wykonany z piaskowca pomnik Kościuszki ze względu na brak zgody okupanta odsłonięto dopiero 3 listopada 1918 roku. Uroczystość zamieniła się w wielką, ale pokojową manifestację patriotyczną. Brali w niej udział nie tylko tomaszowianie, ale i chłopi z okolicznych wsi, będący pod okupacją austriacką. Byli wśród nich mieszkańcy Białobrzegów i Smardzewic. Dumnie przewodził im legionista Marian Szymański, dziedzic białobrzeski.

Okazały pomnik przedstawiający Tadeusza Kościuszkę w stroju krakowskim i chwytającego za szablę robił wielkie wrażenie na żądnych niepodległości tomaszowianach. W październiku 1939 roku zrobił też wrażenie na Niemcach. Tak wielkie, że musieli go zniszczyć. Elementy piaskowca, które z niego zostały postanowili wykorzystać jako dodatek do betonu w miejskiej betoniarni. Pracownicy betoniarni ryzykując własne życie ukryli je jednak w ziemi. Tam przeleżały całą wojnę. Pomnik odbudowano w 1947 roku. Dla tomaszowian nie jest już jednak tak ważny, jak kiedyś...

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie