Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Trzecia karetka w Opocznie potrzebna od zaraz. Strażacy coraz częściej wyręczają lekarzy...

Andrzej Wdowski
Trzecia karetka w Opocznie potrzebna od zaraz
Trzecia karetka w Opocznie potrzebna od zaraz PSP Opoczno
Do ostatnich zdarzeń ściągano karetki pogotowia z Przysuchy i Sulejowa. Strażacy coraz częściej muszą wyręczać lekarzy w ratowaniu ludzkiego życia. To oni często są na miejscu wypadków przed pogotowiem...

Pogotowie Medyczne Falck w Opocznie dysponuje dwoma specjalistycznymi karetkami. Ostatnie wydarzenia na drogach, ale nie tylko, w mieście i powiecie pokazały, że jest ich stanowczo za mało. Trzeba było ściągać do pomocy karetki z Przysuchy i Sulejowa. Nim one dojechały do zdarzeń na miejscu poszkodowanym pomocy udzielali już strażacy. Do takich sytuacji dochodzi, niestety, coraz częściej.

Tylko w ostatnich tygodniach doszło do trzech zdarzeń: dwóch w Opocznie i jednego w Grębenicach w gminie Żarnów, że o życie ludzkie musieli walczyć nie lekarze, a opoczyńscy strażacy.

- W jednym przypadku o pomoc prosił nas dyżurny pogotowia, który powiedział, że nie mają karetek na miejscu - mówi Mariusz Jędrasik, zastępca komendanta powiatowego PSP w Opocznie. - Nie znaczy to, że robimy coś czego nie powinniśmy, ale przecież może dojść do takiej sytuacji, że nasza pomoc okaże się niewystarczająca, bo będzie niezbędny specjalistyczny sprzęt jaki właśnie posiadają służby medyczne.

Mariusz Jędrasik dodaje, że wcześniej tego typu przypadki były sporadyczne, a teraz coraz częściej strażacy jako pierwsi udzielają pomocy. - To zjawisko niepokojące, które ma ścisły związek z małą liczbą karetek - podkreśla Jędrasik.

Ten chory proceder musi zostać przerwany - uważają strażacy i radni. Już wcześniej powiatowi rajcy występowali o dodatkowe karetki, ale ich uwag i sugestii nikt nie wziął pod uwagę.

- To jest poważny problem i poważnie się trzeba nim zająć - uważa Andrzej Kopania, radny powiatowy. Na ostatniej sesji złożył on oficjalny wniosek, poparty przez wszystkich radnych, aby zarząd powiatu wspólnie z Falckiem wystąpili do wojewody i NFZ o podjęcie zdecydowanych działań, które uzdrowiłyby tą sytuację.

- Przecież to nie jest normalny układ, że trzeba ściągać karetki z odległych miejscowości, a ludzi poszkodowanych reanimują strażacy, bo nie ma nikogo ze służby zdrowia - podkreśla Andrzej Kopania. - Takie sytuacje są niedopuszczalne.

- Przez pewien czas była u nas trzecia karetka, ale jeździła tylko przez pół roku i została zabrana - wyjaśnia Michał Winter z Pogotowia Medycznego Falck w Opocznie. - To, że jest ona potrzebna nie mam wątpliwości, ale o ilości karetek nie decydujemy my, a wojewoda i NFZ.

W tym, że karetki z innych miast sobie pomagają Michał Winter nie widzi nic nienormalnego. - Takie jest życie - mówi. - Opoczyńskie jest rozległe i trzecia karetka na tym terenie wydaje się wręcz niezbędna.

Księgarnia Dziennika �ódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika �ódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika �ódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dron z kamerą termowizyjną strażaków z Leszczyny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tomaszowmazowiecki.naszemiasto.pl Nasze Miasto