Strażnicy leśni, policjanci z Grabicy i strażacy z Lubanowa i Lutosławic uratowali rannego bielika. Ptak trafił do osady leśnej w Kole

Karolina Wojna
Strażnicy leśni, policjanci z Grabicy i strażacy z Lubanowa i Lutosławic uratowali rannego bielika. Ptak trafił do Leśnego Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Nadleśnictwa Piotrków w Kole. mat. Nadleśnictwo Piotrków
Ranny drapieżnik został zauważony na polu w Lutosławicach Rządowych (gm. Grabica) w niedzielę, 21 marca, po godz. 16. Na miejscu pojawili się strażnicy leśni z komendantem Rafałem Taranowskim, policjanci z Grabicy i strażacy z OSP w Lutosławicach i Lubanowie. Bielik nie stawiał większego oporu i szybko udało się go złapać. Trafił do osady leśnej w Kole i tam został opatrzony przez weterynarza. W poniedziałek czuł się już dobrze. - Dziś już chciał nas zjeść - śmieje się leśnik Paweł Kowalski. Bielik zostanie jeszcze w tym tygodniu wypuszczony.

Strażnicy leśni, policjanci z Grabicy i strażacy z Lubanowa i Lutosławic uratowali rannego bielika. Ptak trafił do osady leśnej w Kole

To była bardzo sprawnie przeprowadzona akcja ratunkowa. Gdy policjanci dostali sygnał od mieszkańców wsi o rannym bieliku, natychmiast przekazali informację straży leśnej. Na miejsce do Lutosławic przyjechały też dwie jednostki OSP - wszystko po to, żeby jak najlepiej zabezpieczyć teren.

Bielik był ranny i zmęczony. Mimo prób, nie mógł się wzbić w powietrze. Choć były obawy, że ptak zaatakuje, to jednak na widok podchodzących ludzi wycofywał się i uciekał.

- Wziąłem ze sobą z domu narzutę, udało się go zakryć i już był nasz - relacjonuje Rafał Taranowski, komendant Straży Leśnej Nadleśnictwa Piotrków, który złapał ptaka. - Jak dojechałem, to wszystko trwało może 10-15 minut.

Jak dodaje, swój wielki udział w uratowaniu bielika mieli mieszkańcy Lutosławic, którzy od razu powiadomili służby oraz policjanci z KP w Grabicy, którzy rozpoznali drapieżnika i też od razu wezwali leśne wsparcie.

- Mamy dużo sygnałów o bielikach, ale najczęściej są fałszywe, bo wiele osób myli je z myszołowami czy jastrzębiami - przyznaje Rafał Taranowski.

Bielik trafił do woliery, w której został przetransportowany do Leśnego Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Nadleśnictwa Piotrków w Kole. Tam został opatrzony przez weterynarza.

- Bielik został porażony prądem, co spowodowało zaciśnięcie szponów. Dlatego nie mógł chodzić i podpierał się skrzydłem - opowiada Paweł Kowalski, leśnik prowadzący ośrodek.

Do porażenia mogło dojść w niedzielę, na szczęście uziemionemu bielikowi nie zagroziły inne drapieżniki np. lisy. Jak ocenia Paweł Kowalski, ptak nie usiadł na przewodach, bo miałby poparzone szpony, ale musiał w nie przypadkiem uderzyć. Dostał kroplówkę i antybiotyk i już w poniedziałek poczuł się znacznie lepiej, a przede wszystkim stanął na nogach.

- W niedzielę był spokojny, mogliśmy go obejrzeć, nie protestował, ale już dziś chciał nas zjeść, co mnie bardzo cieszy, bo znaczy, że jest dobrze - opowiada ze śmiechem Paweł Kowalski.

CZYTAJ TEŻ O TYM, JAK STRAŻNICY LEŚNI Z NADLEŚNICTWA PIOTRKÓW ODNALEŹLI SKRADZIONE GNIAZDO JASTRZĘBI

Znaleziony w Lutosławicach drapieżnik to samiec w wieku między 6 a 8 lat. Prawdopodobnie swoje gniazdo ma w okolicach Kolumny, choć na terenie powiatu piotrkowskiego bieliki mają swoje gniazda m.in. na terenie gm. Gorzkowice.

W najbliższych dniach, jak zapowiada Paweł Kowalski, drapieżnik zostanie wypuszczony.

- Ale z miejsca, w którym został znaleziony, bo gdybyśmy go wypuścili tutaj, znalazłby się w rewirze innego bielika - wyjaśnia. Jak dodaje, pośpiech jest wskazany, bo bielik czuje się coraz lepiej, jest okazem zdrowia i nie podoba mu się życie w zamknięciu. - No i żona czeka...

Strażnicy leśni, policjanci z Grabicy i strażacy z Lubanowa ...

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie