Pogrzeb tragicznie zmarłego księdza Adama Myszkowskiego w Radoszycach. Żegnali go biskupi, kapłani, rodzina, wierni [ZDJĘCIA, WIDEO]

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga

Wideo

W środę w Radoszycach odbyły się uroczystości pogrzebowe księdza prałata Adama Myszkowskiego, proboszcza parafii Przemienienia Pańskiego w Paradyżu-Wielkiej Woli. Ksiądz Myszkowski zmarł 17 marca w szpitalu w Łodzi. W mszy pogrzebowej wzięli udział metropolita częstochowski arcybiskup Wacław Depo i biskup radomski Marek Solarczyk.

We wtorek w kościele parafialnym w Paradyżu-Wielkiej Woli odprawiona została msza święta żałobna. W środę odbyły się uroczystości w kościele parafialnym w Radoszycach skąd pochodził ksiądz Myszkowski. Mszy świętej pogrzebowej, która rozpoczęła się o godzinie 12, przewodniczył i homilię wygłosił arcybiskup Wacława Depo, metropolita częstochowski i kolega z rocznika święceń księdza Adama. W czasie uroczystości oprócz rodziny i księży biskupów wewnątrz świątyni byli kursowi koledzy kapłana. Liczna grupa wiernych uczestniczyła w mszy świętej przed kościołem.

Arcybiskup Wacław Depo w czasie homilii wspominał księdza Adama. Odniósł się też do jego tragicznej śmierci. - We wrześniu 2018 roku jako wspólnota kapłanów wyświęconych w czerwcu 2018 roku powróciliśmy po 40 latach posługi kapłańskiej powróciliśmy do naszego wspólnego domu Solidarni w Sandomierzu, gdzie wzrastaliśmy w przygotowanej przez Boga łasce, formacji intelektualnej, duchowej i duszpasterskiej. Toczyliśmy w kręgu figurę Chrystusa Dobrego Pasterza. I powróciły słowa poezji zadedykowane przez świętej pamięci księdza profesora Bonifacego Miązka, rodaka spod Końskich, alumnom sandomierskim: "Wirydarzem klasztornym, w ciemnym odbiciu okien, idzie Chrystus z owieczką na lewej, a z kijem pasterskim w prawej ręce. Na ścieżkach wiatr przewraca strony historii, po sandomierskim rynku staczają się lata, jak Wisła, której nie powtórzysz" - mówił arcybiskup Depo. -Drodzy bracia i siostry, dziś jesteśmy świadkami, że niezależnie od upływających lat życia, które zakończyło się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi 17 marca, potwierdzamy za świętym Pawłem: że nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie. Jeżeli żyjemy, żyjemy dla Pana. Jeżeli umieramy, umieramy dla Pana. I nic nas nie może odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie Panu naszym - podkreślił arcybiskup.

-Cierpienie i śmierć były tym kielichem, o którym Jezus wspominał w modlitwie i oczyma wiary trzeba nam widzieć tajemnicę bólu, cierpienia i sączącej się na ziemię krwi księdza Adama. Właśnie na ziemi, w sanktuarium krwi Zbawiciela. I za świętym Pawłem z drugiego Listu do Koryntian zaświadczamy: Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa. Jesteśmy ciągle wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Wierzymy i dlatego mówimy, zaznaczył święty Paweł, przekonany, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Odważam się bardzo wyraźnie podkreślić, że każdy chrześcijanin, a szczególnie kapłani, czy biskupi w naszej wciąż pełnej zamętu rzeczywistości, chociażby w kontekście zbliżającego się lockdownu, naznaczeni są stygmatem cierpienia, złączonego z Chrystusem. Nosząc w sobie rany ludzkiego losu, nie tylko osobistego, lecz także losu ludzi, do których byli, czy są posłani - powiedział arcybiskup Wacław Depo.

-Ufamy, że świętej pamięci ksiądz prałat Adam modli się już w rzeczywistości nieba przed obliczem miłosiernego Jezusa. (...) Niech krew, która pulsowała w jego sercu dla Chrystusa i dla drugich będzie owocnym nasieniem dla nowych powołań kapłańskich i zakonnych - mówił na zakończenie homilii arcybiskup Depo.

Ostatnią część liturgii pogrzebu poprowadził biskup Marek Solarczyk z diecezji radomskiej w której należy parafia Przedbórz Wielka Wola. W czasie uroczystości oprócz rodziny i księży biskupów wewnątrz świątyni byli kursowi koledzy kapłana. Liczna grupa wiernych uczestniczyła w mszy świętej przed kościołem.

Ksiądz Myszkowski pochodził z Radoszyc, został pochowany na miejscowym cmentarzu.

Ksiądz prałat Adam Myszkowski urodził się 18 grudnia 1952 roku w Radoszycach. Pochodzi z parafii świętych Apostołów Piotra i Pawła w Radoszycach. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu w 1971 roku. W czasie formacji seminaryjnej odbył dwa lata obowiązkowej służby wojskowej w kompanii kleryckiej w Szczecinie-Podjuchach. Święcenia kapłańskie otrzymał 3 czerwca 1978 roku z rąk Sługi Bożego biskupa Piotra Gołębiowskiego.

Jako wikariusz był duszpasterzem w Brzeźnicy (1978-1980), Jastrzębiu koło Wierzbicy (1980-1988) i w parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starachowicach (1988-1992). W 1992 roku został proboszczem parafii w Wielkiej Woli – Paradyżu, zastępując księdza prałata Izydora Papiera oraz kustoszem Sanktuarium Chrystusa Cierniem Koronowanego oraz Krwi Zbawiciela. Od roku 2000 był dziekanem dekanatu żarnowskiego. W grudniu 2002 r. został kanonikiem honorowym Kapituły Świętego Bartłomieja w Opocznie, a w 2008 roku otrzymał godność kapelana honorowego Jego Świątobliwości (tytuł prałata) - informuje strona Diecezji Radomskiej.

Prałat Adam Myszkowski, proboszcz parafii w Paradyżu - Wielkiej Woli w powiecie opoczyńskim w diecezji radomskiej na początku marca został ciężko pobity przed plebanią kościoła. Był operowany i przez kilka tygodni przebywał na oddziale intensywnej terapii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi. Niestety, nie odzyskał przytomności.

Kilkanaście godzin od zgłoszenia policjanci z Opoczna zatrzymali 47-letniego mieszkańca gminy Paradyż. Mężczyzna przyznał się do winy. W chwili popełnienia przestępstwa był nietrzeźwy. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie