Atak zimy w Tomaszowie Maz. W korkach i zaspach utknęły autobusy i busy, przewoźnicy przepraszają pasażerów

Beata Dobrzyńska
Atak zimy, który w poniedziałek, 8 lutego obserwowaliśmy w Tomaszowie i powiecie tomaszowskim dał się we znaki nie tylko kierowcom i pieszym, ale także pasażerom komunikacji miejskiej i poza miejskiej i przewoźnikom.

Atak zimy, który w poniedziałek, 8 lutego obserwowaliśmy w Tomaszowie i powiecie tomaszowskim dał się we znaki nie tylko kierowcom i pieszym, ale także pasażerom komunikacji miejskiej i poza miejskiej. Autobusy i busy MZK, PKS w Tomaszowie, czy prywatnych przewoźników zmagały się z nieodśnieżonymi drogami, korkami spowodowanymi przez samochody ciężarowe, które nie mogły ruszyć z miejsca. Pasażerowie marznąc, długie minuty spędzali na przystankach, nie mogąc się doczekać kursu, a w efekcie spóźniając się do pracy.

Skutki gwałtownego ataku zimy odczuli w poniedziałek pasażerowie MZK. Wiele poniedziałkowych kursów było opóźnionych o kilkadziesiąt minut, a niektóre całkiem wypadły z rozkładu.

- Poniedziałek był dla naszej spółki koszmarny. Nasze autobusy utknęły w korkach w całym mieście. Począwszy od linii nr 8, która i tak zalicza duże opóźnienia z powodu przebudowy drogi 713, po wiele innych linii, które nie mogły zrealizować na czas zaplanowanych kursów. W poniedziałek przez wiele godzin zablokowane przez samochody ciężarowe były ulice Wysoka, Warszawska niemal na wysokości każdego skrzyżowania do samego centrum. Chciałbym w imieniu spółki przeprosić wszystkich pasażerów, którzy w poniedziałek utknęli na przystankach, ale sytuacja była naprawdę tragiczna. We wtorek rano sytuacja już się uspokoiła, obserwujemy mniejszy ruch na mieście, ale lokalne drogi wciąż są zaśnieżone. Znów zaczął padać też śnieg - mówi Andrzej Przybysz z MZK w Tomaszowie Maz.

Dyrektor mówi, że dla autobusów MZK niskie temperatury, które teraz odnotowujemy, nie są żadnym zagrożeniem. Nie ma problemu z porannym rozruchem pojazdów i wszystkie autobusy są gotowe do drogi. Co z tego, skoro w poniedziałek nawet nie można było wyjechać z zajezdni, bo ulica Warszawska była tak zablokowana. - Nasze autobusy potrzebują dwóch pasów, by wyjechać z zajezdni, wczoraj kierowcy wiele minut czekali, by inni kierowcy umożliwili im wyjazd - mówi dyrektor Przybysz.

Saniami do Łodzi

Kierowców za opóźnienia przeprasza też inny przewoźnik, firma Kasz Bus, która realizuje połączenia busów z Tomaszowa do Łodzi. - Zamienię Mercedesa Sprintera na sanki i renifera! - tak podsumował poniedziałek na drogach przewoźnik. - Wszyscy chyba widzimy, co się dzieje na ulicach i chodnikach. Wszyscy chyba również zdajemy sobie sprawę z tego, że pługi nie nadążają z usuwaniem śniegu. Oznacza to ogromne opóźnienia w transporcie zbiorowym. Nas również dotykają te problemy. Na przykład wczoraj droga na odcinku Popielawy-Janków [linia: Łódź-Karpin-Tomaszów Mazowiecki] była prawie nieprzejezdna. Staramy się ze wszystkich sił, aby realizować każde połączenie możliwie jak najbardziej sprawnie. Prosimy więc o trochę wyrozumiałości w tym trudnym dla nas wszystkich czasie - pisze firma w komunikacie dla pasażerów.

Zima 2021 w Tomaszowie Maz. Śnieżyca i fatalne warunki na to...

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie