Na nadpilicznych łąkach w okolicach wsi Brzustów odbył się Hubertus Jeździecki. Kończył on dzisiaj XII edycję Hubertusa Spalskiego oraz Spalski Festiwal Kulinarny „Oswajamy dziczyznę”. Imprezie towarzyszyła piękna, słoneczna pogoda. Uczestniczyły w niej setki mieszkańców niemal z całej Polski.



W pogoń za lisem ruszyło blisko 100 jeźdźców.

Najpierw odbyło się tzw. polowanie szukane z udziałem najmłodszych adeptów tej pięknej i widowiskowej dyscypliny sportu. Ich zadaniem było znalezienie lisiej kity ukrytej wśród łąk. Odnalazła ją młoda amazonka Marta Greber. Otrzymała m.in. nagrodę ufundowaną przez starostę tomaszowskiego.


Po młodzieży do akcji ruszyli profesjonaliści. Oni mieli o wiele trudniejsze zadanie. Lisią kitę zerwać musieli z munduru jeźdźca, który z nią uciekał. A że robił to brawurowo, dosiadając szybkiego rumaka, często był nieuchwytny dla ścigających go jeźdźców. Ku uciesze widzów trwało to przez kilkadziesiąt minut.

Ostatecznie lisią kitę zerwał Dariusz Sadowski z Bogusławickiego Klubu Jeździeckiego, który był także najlepszy w konkursie skoków.


Publiczność miała okazję obejrzeć też wyścigi zaprzęgów jednokonnych i parokonnych, konkurs skoków przez przeszkody i pokazy ujeżdżania, a także wyścigi płaskie, w których brał udział m.in. Roman Jagieliński, przew. komitetu organizacyjnego XII Hubertusa Spalskiego.


Imprezę na nadpilicznych łąkach zakończyła biesiada jeździecka, której towarzyszyła muzyka country. Bawiono się do późnych godzin wieczornych.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

bea1811 (gość)

...z tą różnicą tylko, że by to pokaz ujeżdżenia (jednej z dyscyplin jeździeckich), nie zaś ujeżdżania (którego to mianem określa się proces szkolenia konia).