Dusiciel z Tomaszowa Maz. wychodzi z więzienia. W cyklu: Zbrodnia i kara. Historie oparte na aktach

W mieszkaniu przy ul. Warszawskiej udusił 32-letnią żonę Bożenę i dwoje dzieci: niespełna 5-letnią pasierbicę Sandrę oraz 9-miesięczną córkę Ewę. Ta zbrodnia wstrząsnęła opinią publiczną równo ćwierć wieku temu. Dokładnie 20 września 1988 wyszła na jaw prawda, którą przez półtora miesiąca ukrywał 31-letni wówczas Marek B., kierując organa ścigania na fałszywy trop...

1/5
Marek Obszarny/Akta Sądu Okręgowego w Piotrkowie Tryb.

Dusiciel z Tomaszowa Maz. wychodzi z więzienia

"(...) Około 16, gdy nikogo nie było na podwórku, worki ze zwłokami przeniósł do wózka. Wziął łopatę, tę samą, która wcześniej posłużyła mu do zakopania zwłok żony, i udał się przez Krasickiego, 18. Stycznia, Nadrzeczną w kierunku Kępy. Tam, przy lasku, w pobliżu oczyszczalni ścieków wykopał kolejny półmetrowy dół. Złożył worki jeden na drugim i zasypał piaskiem. Wózek zatopił w Pilicy niedaleko "grobu" dzieci. (...)"

Tę wstrząsającą historię, w oparciu o akta sądowe, odtwarza tygodnik "7 Dni Tomaszów - Opoczno" dokładnie w 25 lat od dnia ujawnienia straszliwej prawdy (w wydaniu z 20 września 2013, razem z "Dziennikiem Łódzkim").

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ:Zbrodnia i kara: Dusiciel z Tomaszowa Maz. jest już na wolności

Marek B. odbył już swoją karę i to w pełnym wymiarze. W piątek 20 września 2013 dusiciel z Tomaszowa Maz wychodzi z więzienia. Ale czy po 25 latach spędzonych w więziennej celi będzie potrafił odnaleźć się na wolności? Jak jest przygotowany do powrotu do społeczeństwa? Co planuje?

Poznaj prawdziwe historie prawdziwych zabójców. Najbardziej wstrząsające zbrodnie w regionie piotrkowskim ostatnich 35 lat. Pitawal, jakiego jeszcze nie było. Tylko w cyklu "Zbrodnia i Kara. Historie oparte na aktach". Tylko w tygodniku "7 Dni".
∨ Czytaj dalej



ZOBACZ TAKŻE:
Zbrodnia i kara. Historie oparte na aktach: Gliniarz, który zabijał z zimną krwią

Więcej na temat

Komentarze (0)

avatar
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię